Co zrobić ze sobą po fajnej imprezie w Krakowskiej Tauron Arenie? My postanowiliśmy przedłużyć sobie weekend, wskoczyć na zakopiankę i czesząc patelnie-ring w Chabówce udać się na zasłużone 48 godzin w ukochanych górach.

Kochamy góry i nieważne czy to są Tatry, Karkonosze, czy ogólnie Karpaty i Sudety, wszystkie są wspaniałe i uwielbiamy po nich chodzić. Wszak nie ma to jak 15 kilometrów dymania pod górę, często po kamolach i korzeniach, aby po dojściu (lub doczołganiu) się do upragnionego schroniska usiąść i strzelić w nagrodę wspaniałe, pachnące i chłodne piwko prosto z kega. Taki mamy zazwyczaj motywator idąc w góry i jak dotąd sprawdza się, czego efektem jest zdobyta przeze mnie i Gosię mała złota odznaka PTTK GOT. Przy okazji zachęcam do zbierania punktów PTTK. To miła pamiątka i dodatkowa motywacja do ruszenia tyłka z domu.

Patelnia-Ring

Wyjechaliśmy do Zakopanego w sobotę zaraz po Diverse Night Of The Jump’s i dojechaliśmy tuż przed północą. Trasy nie będę opisywał gdyż chyba wszyscy słyszeli o słynnej Zakopce. Trasa kiepska, źle zaprojektowana, źle wyprofilowana i ogólnie klapa. Ale motocykliści upodobali sobie jej fragment do uprawiania swojego nieodpowiedzialnego świrowania i na własne życzenie giną tu każdego roku. No ale co zrobić jak się jest ciemną masą i nie daje się nic wbić tym ludziom do ich pustych łbów, że to jest droga publiczna, a nie tor wyścigowy. Jeżdżę na motocyklach 18 lat i od co najmniej kilku lat staram się zrozumieć, o co właściwie chodzi z tą Patelnią Chabówka. Dlaczego motocykliści jeżdżą tam, a nie pojadą na tor? Czy tu chodzi o lenistwo, bo nie chce się zapakować motocykla na busa i jechać kilka godzin na tor, więc lepiej pocisnąć na drogę publiczą? A może chodzi o to, że to są zgredy i szkoda im wydać kilka stów na treningi zorganizowane na profesjonalnym, zamkniętym obiekcie sportowym? Na prawdę nie wiem, co siedzi im w głowach. Poruszyłem ten temat na moim Facebooku, niestety nie rozjaśniło mi to umysłu w tej kwestii. Wiem tylko, że ci motocykliści zagrażają nam wszystkim. Nie zawsze jadę motocyklem. Czasem zdarza mi się jechać samochodem z rodziną i przyjaciółmi. Nie chcę więc spotkać na swojej drodze latającego motocykla, który przelatując przez barierki spada mi na samochód krzywdząc mnie i moich bliskich. Zobaczcie zresztą na poniższym filmie, co działo się kilka tygodni temu.

Szczęście w tym zdarzeniu jest takie, że akurat motocykl spadł na jezdnię, a nie jakiegoś Lanosa z rodziną. 200kg rozpędzonej masy spadająca na kabinę pasażerską samochodu spowoduje natychmiastową śmierć osób jadących samochodem. Patelniarze i inni wariaci na motocyklach, apeluję do Was, pomyślcie o tym zanim znów zaczniecie swoje harce na drodze publicznej.

W Zakopanem

Zakopane jak zapewne wielu z Was wie jest przepięknym miasteczkiem. Duża baza noclegowa w różnych cenach od 50 do kilkuset złotch za 1 osobę/dobę to doskonała oferta z której każdy wybierze coś dla siebie. Gosia znalazła dla nas Apartamenty Skibówki (34-500 Zakopane, ul. Skibówki 10A) na Booking-u w nowym budynku typu aparthotel w cenie 220 zł/doba. Zlokalizowany jest on o ok 2,5 km na południowy-zachód od Krupówek i dojedziemy tu kierując się drogą wojewódzką 958 w kierunku jak na Chochołów. Apartamenty są świetne. Przede wszystkim jest czysto, a wyposażenie jest nowe. Nasz apartament miał bardzo dobrze wyposażoną kuchnię wraz z ekspresem do kawy i zmywarką do naczyń. Samochód lub motocykl możecie zaparkować w zamykanym, podziemnym garażu. Cena jest również atrakcyjna zważywszy na jakość i wyposażenie. Okolica cicha i spokojna oraz idealna do wypadów w górne partie Tatr.  Jeśli np. jedziecie z dziećmi, polecam podjechać kawałek dalej w kierunku miejscowości Kiry i udać się zielonym szlakiem do schroniska na Polanie chochołowskiej. Trasa zajmuje ok 2 godzin spacerkiem i jest praktycznie płaska, za to piękna widokowo. Jeśli to dla Was mało, to po powrocie do Apartamentów Skibówki możecie odpocząć w ogólnodostępnej, darmowej sali zabaw i grocie solnej, a kolejnego dnia możecie pojechać kolejką na Gubałówkę, która także jest blisko.

 

Będąc na wyjeździe wypadało by także coś skonsumować. My polecamy Karczmę Bacówka na Krupówkach 61. Śmieszna i miła obsługa uzupełniona pysznymi i świeżymi daniami przypadła nam do gustu. Byliśmy tu już drugi raz i nadal chwalimy. Ceny oczywiście krupówkowe, tzn. że na 2 dorosłe osoby trzeba przyszykować ok 100-120 zł. na obiad z piwkiem.

 

Jak dla nas Zakopane to miejsce, które wpisuje się na listę stałych miejsc wypoczynkowych. Plus jest taki, że jeśli macie ochotę uciec od tłumów ludzi, to można zaszyć się na którymś z mniej uczęszczanych szlaków górskich. Niestety nas dopadło choróbsko, więc nie pochodziliśmy zbyt wiele po górach. Dlatego z pewnością jeszcze tu wrócimy! 🙂

Hej!
Kamel86

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *