Początek marca przyniósł kilka dni ciepła i od razu na ulicach zrobiło się głośniej za sprawą licznych Akrapović’y, Yoshimur i innych Devil’ów. Motocykliści jak pierwsze wiosenne kwiaty wyjechali z garaży, aby złapać pierwsze promyki słońca. Niestety aura sprawiła psikusa i zima powróciła.

Ale to nic, ponieważ są jeszcze inne okazje do zaspokojenia swoich motoryzacyjnych potrzeb. 17-18 marca 2018 we Wrocławskiej Hali Stulecia już po raz ósmy odbyły się targi motocyklowe Wrocław Motorcycle Show Przez cały weekend dystrybutorzy części i akcesoriów w tym między innymi Motoklan, producenci  motocykli i oferenci usług związanych z motocyklami zaprezentowali swoje propozycje na nadchodzący sezon. Nie zabrakło pięknych motocykli, nietuzinkowych rozwiązań (moją uwagę przykuł zupełnie nowy, futurystyczny motocykl Niken od Yamahy),  a także wiele ciekawych realizacji z gatunku „hand made” jak elementy wystroju wnętrz wykonane ze zużytych części motocyklowych, a na motocyklach typu custom zaprezentowane przez Kustom Konwent z Wrocławia kończąc. Oczywiście można było także spotkać youtubowych autorów w strefie vlogerów, a także zapoznać się z ofertą instruktorów jak choćby Motoskills czy Duszan Team i proponowanych przez nich szkoleń. Taka impreza nie mogła także obyć się bez pięknych hostess.

  

Było więc wielu sympatycznych ludzi, otwartych na dyskusje i wymianę doświadczeń. Krążyła nawet opinia, że targi organizowane we Wrocławiu mają lepszą atmosferę i charakter od innych tego typu imprez. Jedyne do czego mam zastrzeżenia i czego nie do końca rozumiem, to zakaz przymierzania się do motocykli na stanowiskach niektórych wystawców. Przecież od tego chyba są takie imprezy, aby właśnie można było pojazdu dotknąć, przymierzyć się i poczuć z nim więź. Przecież motocykle zazwyczaj kupuje się przez pryzmat emocji i dla realizacji kolejnych doznań, zatem gdzie jak gdzie, ale w tej branży zasada dotknięte = sprzedane jest żywa jak mało gdzie. Chyba jednak Polscy handlowcy jeszcze nie do końca rozumieją tą zasadę. Na szczęście dystrybutor Triumpha i Indiana ogarianą temat znakomicie. Swoją drogą, te nowe klasyki, caferacer’y i motocykle stylizowane na customowe z oferty Triumpha wyglądają na prawdę fajnie. Polecam zobaczyć na żywo.

Nie mniej jednak mogę z radością przyznać, że organizator jak zwykle stanął na wysokości zadania i przygotował fajną imprezę na której wielu zwiedzających przyjemnie spędziło weekend i drugą w tym roku wolną niedzielę. Więcej materiału zaprezentuję Wam w moim „wideo reportażu” na moim Youtubowym kanale .

Na koniec kilka słów na temat warsztatu filmowania i wskazówka jak nie należy robić reportaży 😉

Sztuka filmowania, to trudna sztuka. Wprawdzie nagrania można powtarzać, ale jest to bardzo pracochłonna, męcząca i niekiedy trudna do weryfikacji otrzymanych wyników naszej pracy czynność. Ja dopiero macam temat i pojechałem na targi uzbrojony w statyw, gimbal, lampę zewnętrzną i dwa mikrofony z myślą, że jestem wystarczająco przygotowany do zebrania materiału. Jak przekonacie się niebawem w moim nagraniu, poniosłem sromotną porażkę i kolejny raz przekonałem się, że w tej materii nie umiem jeszcze nic 🙂 O ile poprawiłem się z jakością obrazu (choć i na tym polu zostałem zaskoczony, ale o tym za chwilę), tak kompletnie zawaliłem temat dźwięku. Materiał rejestrowałem trzema rejestratorami:

– mikrofon krawatowy Boya BY-M1
– mikrofon kierunkowy Comica CVM-V30
– mikrofon w Iphone 8

Wszystko przygotowałem sobie dzień wcześniej. Do telefonu pobrałem z apstora aplikację pozwalającą wpływać na parametry rejestrowanego obrazu i dźwięku. Obydwa mikrofony podpięte były pod dwa inne telefony Samsunga służące jako rejestratory dźwięku. Wszystko grało elegancko. Snując się pośród rozstawionych na targach przedmiotów zaplanowałem dwa krótkie wywiady. Pierwszy z Adrianem Zielińskim, który wraz z tatą prowadzi MotorSerwis i produkcję gadżetów ze zużytych części, oraz z moim tegorocznym współpracownikiem Jarkiem Chomiczem z Motoskills.pl oraz Rafałem Mizera z Motoklan. Zaplanowaną miałem jeszcze krótką rozmowę z Mirkiem Bożkiem z DuszanTeam, jednak nie zdążyłem już go złapać na targach.

Teraz wskazówka dla każdego, kto planuje nagrywać wywiady w takim środowisku, jakim są imprezy masowe. Otóż sprzęt, który ustawiłem dzień wcześniej, dostosowałem do dźwięku w moim domu. Nie pomyślałem jednak, że przecież warunki na takiej hali będą zgoła odmienne i trzeba wszystko ustawić na miejscu. Radośnie rejestrowałem więc materiał, podczas gdy wokół nas dudniła muza, ze sceny leciał komentarz, a po alejkach spacerowali zwiedzający. Efekt całości jest taki, że mikrofon kierunkowy ustawiłem za cicho, przez co nie wyłapał naszych rozmów, a mikrofon krawatowy z kolei przesterowałem otrzymując piękne trzaski i trzeszczenie. Jedynie co sprawiło się jak trzeba, to mikrofon w Iphonie, ale ustawiony był daleko od nas przez co zebrał wszystko wokół, a nie to co chciałem czyli naszych rozmów. Tak oto, uzbrojony w 3 źródła rejestrujące dające mi poczucie, że jak jedno nagranie nie będzie wystarczająco dobre, to skorzystam z drugiego stałem się posiadaczem bezwartościowego materiału dźwiękowego.

Obraz wyszedł za to w miarę przyzwoicie i choć kadry do przyjęcia na moim poziomie, to jednak zaskoczyła mnie… natura. 🙂 Ze względu na to, że stoisko Adriana Zielińskiego było pod samą sceną, to czekaliśmy chwilę na przerwę, aby mieć trochę lepsze warunki dźwiękowe. Ustawiony pierwotnie kadr niestety nie skontrolowałem ponownie, i takim sposobem promienie słoneczne, które zaglądnęły przez okna Hali Stulecia elegancko wypaliły część kadru. 🙂

Z resztek materiału jaki mi pozostał i nadaje się do jakiegokolwiek użytku złożę niebawem krótką mikro relację jako lekcję mówiącą o tym, jak nie należy przeprowadzać relacji z wydarzeń publicznych.

Słowem zakończenia krótka informacja. Już w piątek 23 marca lecę do Krakowa na mistrzostwa świata we freestyle motocross Diverse Night of The Jump. Na miejscu spotkam się z kompetentną osobą w świecie offroad-u, zawodniczką Eweliną Szkudlarek #222, która przygotuje w tym roku relację z tej imprezy na łamach portalu ścigacz.pl.

DNOTJ Krakow 2016

P.S. W Krakowie zamierzam być przygotowany jak trzeba! 😉

Pozdro!
Kamel86

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *