Odkąd w 2014 roku zakupiłem swój pierwszy komplet rękawic Polskiego producenta odzieży motocyklowej firmy Shima wiedziałem, że będzie to mój główny dostawca odzieży. Artykuł nie jest w żaden sposób sponsorowany, a wszystkie moje opinie opieram na podstawie zakupionych produktów i długiemu, bo aż trzyletniemu okresowi użytkowania produktów firmy Shima. Dziś krótko zaprezentuję moje spostrzeżenia dotyczące rękawic motocyklowych.

Zdecydowałem się na 3 modele. Dwa z nich używam podczas wyścigów i treningów na torach, a jeden z nich także latem podczas jazdy ulicznej. Trzeci model jest typowo turystyczny i przeznaczony do użytku wiosną i jesienią. Zwróćcie uwagę na bardzo atrakcyjną cenę produktów Shima, ponieważ zestawiając ją z oferowaną jakością spostrzeżemy, że jest to jedna z najciekawszych opcji odzieży motocyklowej na rynku! Poza tym to jest firma Polska, zatem decydując się na te produkty wspieramy naszych! 🙂

Shima XRS  – przeznaczenie: miasto/sport,
cena: 289,99 zł

Te rękawice zakupiłem jako pierwsze, przez co przeżyły najwięcej. Wykonane są z koziej skóry, posiadają protektory Poron®XRD™ oraz SuperFabric® i co ważne połączenie mostkowe małego palca, co poprawia bezpieczeństwo przy upadku (ciężej jest wyłamać 2 zszyte ze sobą palce niż jeden mały). Ponadto rękawice spodobały mi się wizualnie, dlatego zdecydowałem się na ich zakup. Wentylacja jest odpowiednia do jazdy nawet w upalne dni. Jest także panel do ekranów dotykowych, ale moim zdaniem działa średnio. Jakoś nie umiem korzystać z tego dobrodziejstwa i wolę zdjąć rękawicę niż męczyć się z celowaniem rękawicą w ikonki na ekranie czy to smartfona, czy nawigacji. Dużym minusem (choć jakby spojrzeć od strony bezpieczeństwa, to w sumie plusem) jest mankiet rękawic, który jest za ciasno przeszyty nicią, przez co ciężko jest przełożyć nasadę kciuka przez ten wąski fragment rękawic. Jeszcze trudniejsze staje się to na torze wyścigowym, gdy dłonie są spocone, a rękawica mokra po poprzedniej sesji treningowej. Na prawdę trzeba sie namęczyć, by założyć rękawice, a do tego gdy czas jest kluczowy (znowu tor 😉 ) to człowiek się denerwuje. Dotyczy to wszystkich testowanych modeli rękawic, choć w ostatnim modelu ten problem jest najmniej dokuczliwy. XRS-ów używałem zarówno na ulicy jak i wyścigach, gdzie w sezonie 2016 zaliczyły 2 konkretne szlify na Torze Poznań. Szlifowałem w nich także na torze w Pszczółkach. Efekt jest taki, że właściwie nie widać na nich uszkodzeń. Zobaczcie zresztą sami, jak wyglądają XRS-y po 3 sezonach i 4 glebach.

Rękawica Shima

Rękawica Shima Rękawica Shima

 

Nie ma jak widać dramatu, a więcej o tym modelu przeczytacie na stronie producenta klikając tutaj

 

Shima RS-1 – przeznaczenie: sport,
cena: 329,99 zł

Model wyraźnie sportowy wykonany z koziej skóry. Ochronę zapewnia absorber uderzenia Poron®XRD™, slidery KNOX® (to Brytyjski producent bardzo dobrych ochraniaczy. Używam żółwia i ochraniacz klatki piersiowej tej marki, którego test także będzie dostępny na moim blogu) na wewnętrznej części dłoni, materiał SuperFabric®, pokryty ceramicznymi wypustkami, twarde ochraniacze kostek i palców. Rękawica jest bardzo dobrze dopasowana i wygodna. Ma to fundamentalne znaczenie na torze, gdzie miedzy innymi poprzez kierownicę „czytamy” zachowanie motocykla, dlatego feedback musi być na wysokim poziomie. Oprócz standardowego problemu z ciasnym mankietem nie mam absolutnie żadnych zastrzeżeń co do jakości wykonania tej rękawicy. Jest super i w tym roku te rękawice jadą ze mną kolejne edycje Pucharu Polski. Zdarza mi się w nich wyskoczyć na miasto i w bliskie trasy. Nie jest to jednak rękawica odpowiednia np. podczas wycieczki w deszczu, ponieważ dzięki zapewnieniu dużej wentylacji, zapewni także dużo wody wewnątrz rękawicy 🙂

Rękawice wyścigi Shima

Rękawice wyścigowe ShimaRękawice wyścigowe Shima Rękawice wyścigowe Shima Rękawice wyścigowe ShimaRękawice wyścigowe Shima

 

Więcej o tym modelu przeczytacie na stronie producenta klikając tutaj

 

Shima GT-1 WP – przeznaczenie: miasto/turystyka
Cena: 289,99 zł

Model ten jest trzecim jaki posiadam w swojej garderobie. Używam go ja w wersji GT-1 WP oraz Gosia w wersji GT-1 WP Lady. Jest to rękawica przeznaczona do jazdy po mieście i w trasy. Idealna propozycja na motocykl typu naked, dzięki zastosowaniu technologii NextFit™ która to powoduje, że membrana NextDry™ jest laminowana bezpośrednio wewnątrz rękawicy. Ochraniacze zastosowane w tych rękawicach to TPU SAP®, a także zestaw unikatowych elementów ochronnych wykonanych z materiału Poron®XRD™ i SuperFabric®.  Zapewnia to komfort na odpowiednim poziomie i przyzwoite bezpieczeństwo. Na szczęście nie leżałem jeszcze w tych rękawicach, zatem o wytrzymałości i bezpieczeństwie nie mogę wypowiedzieć się w szerszym zakresie. Jakość uszycia jest jednak super. Po 2,5 sezonu nie ma prawie oznak zużycia. Jest dobrze.

Rękawice turystyczne Shima Rękawice turystyczne Shima Rękawice turystyczne Shima

Więcej o tym modelu przeczytacie na stronie producenta klikając tutaj

 

Marka Shima, czy warto?

Widać wyraźnie, że Polski producent odzieży motocyklowej ma ambicje dorównania światowym markom. Produkty są fajnej jakości i w atrakcyjnych cenach. Każda odzież motocyklowa z założenia dość szybko ulega zużyciu jeśli sporo jeździmy. Zatem moim zdaniem warto zainwestować w produkty zrównoważone, czyli nie takie z high-end’owej kolekcji za tysiące złotych, ale też nie celujmy w produkty od naszych azjatyckich przyjaciół, bo w tych produktach niska cena może zemścić się na Waszym zdrowiu, a nawet życiu! Zdecydowanie lepiej jest kupować produkty ze średniej półki, produkowane z udziałem sprawdzonych ochraniaczy i odpowiednich norm jakościowych. Ja polecam naszą rodzimą markę Shima!

Strona producenta: http://shima.pl/pl

Hej!
Kamel

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *